Zawsze myślałam, że osoba, która cię kocha nigdy cię nie opuści
I nie pozwoli zrobić ci krzywdy.
W każdej rodzinie tak jest.
Ale moja rodzina była inna odkąd pamiętam.
Mama i tata byli specyficznymi ludźmi.
Ale kochałam ich nad życie.
Pewnie zapytacie czemu kochałam, a nie kocham?
Otóż moi rodzice mnie zostawili.
Pewnie zapytacie czy wyjechali do innego kraju?
Nie.
Umarli.
Pewnie zapytacie jak mogę tak myśleć?
Obiecali mi.
Obiecali, że nic mi nie grozi i mnie nigdy nie zostawią.
Pewnie zapytacie jaka krzywda mi się dzieje?
Mam dom, prace, najlepsza przyjaciółkę, która jest dla mnie jak siostra.
Ale jestem nękana przez jakiegoś chłopaka,
I nie sądzę że jest to jakiś milutki nowy znajomy.
Jest on niebezpieczny.
Jest on brutalny.
Jest on okrutny.
Ale mimo wszystko najgorszym co mi zrobił
Jest to, że rozkochał mnie w sobie,
A ja głupia nie potrafiłam tego zatrzymać w odpowiednim momencie.
Mam na imię Chanell i ja popełniłam największy błąd mojego życia.
Zakochałam się we własnym kacie.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No to prolog macie. Mam nadzieje ze wam się spodoba i bardzo proszę o komentarze.
To na prawdę mi pomaga. :)
Odmeldowuje się!
Tori xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz